Dodaj mi skrzydeł!

Dodaj mi skrzydeł!



Życie w ciągłym biegu to domena dzisiejszych czasów. Ludzie pędzą na oślep, gonią by spełnić kolejny cel, lecz nie zważają na rzeczy, które łatwo utracić i ciężko odbudować. Takim elementem są relacje między dzieckiem a rodzicami, które powinny być budowane od pierwszych chwil życia i stale rozwijane.  Niestety współczesny rodzic chcąc osiągnąć zamierzony cel często wybiera najprostsze rozwiązania, które mają szybko przynieść efekt. Co przynosi najszybciej efekt? Kara i nagroda. Dlaczego? Ponieważ odwołuje się do emocji dziecka. Każdy w swoim otoczeniu słyszał "Uspokój się, bo tego nie dostaniesz!", "Przestań płakać, bo zaraz cię tu zostawię!", "Posprzątaj pokój, bo nie wyjdziesz na rower!", "Kupię nową grę, ale musisz poprawić oceny". Nie tylko rodzice sięgają po tego typu rozwiązania, bo nauczyciele też. Pieczątki, punkty, karne jeże, krzesełka wyciszające, naklejki, tablice motywujące to wszystko jest obecne w polskich przedszkolach i szkołach, ale czy potrzebne?

Joanna Steinke-Kalembka jest autorką książki "Dodaj mi skrzydeł! Jak rozwijać u dzieci motywację wewnętrzną?", w której propaguje wychowanie polegające na budowaniu wspierającej relacji z dzieckiem opartej o współdziałanie. Motywowanie dziecka nie musi być oparte o nagrody i kary. Autorka prezentuje sposoby i zasady, które pomagają skutecznie komunikować się osobom dorosłym z dziećmi i są dalekie od szantażu, gróźb, przekupstw.

Poradnik podpowiada:
  • w jaki sposób rozwijać potencjał dziecka od najmłodszych lat,
  • jak prowadzić rozmowy nastawione na zmianę zachowania dziecka, tak aby nie kończyły się kolejną awanturą,
  • jak pomóc dziecku radzić sobie z porażką,
  • jak wzmocnić jego wiarę we własne umiejętności,
  • w jaki sposób mądrze chwalić i krytykować,
  • jak pomóc dziecku realizować jego pasje i cele,
  • jak budować emocjonalne zasoby małego człowieka.

Dzieci, dzieci, dzieci, ale to nie o nich jest tylko ta książka. To dorośli muszą zacząć od zmiany swojej postawy, ponieważ często traktują dziecko jako przedłużenie samego siebie zapominając o autonomii dziecka a przecież „dziecko nie jest drzewkiem bonsai, które należy dokładnie ukształtować, lecz dzikim kwiatem, który od początku rozwija się według własnego planu. Zadaniem dorosłego jest towarzyszyć mu na tej drodze rozwoju, a nie wyznaczać szlak”.

Nie jest to też książka tylko i wyłącznie dla rodziców, ponieważ i nauczyciele, wychowawcy, opiekunowie znajdą w niej wiele cennych i konkretnych wskazówek przydatnych w codziennej pracy z uczniem.

Osoby zainteresowane treścią książki zapraszam do śledzenia  pedagogpisze na Facebook'u gdzie lada chwila pojawi się konkurs, w którym będzie można wygrać dwa egzemplarze "Dodaj mi skrzydeł! Jak rozwijać u dzieci motywację wewnętrzną?". 

Każdy ma super moc!

Każdy ma super moc!


Czy jesteśmy w stanie być najlepsi we wszystkim? Nie, ale każdy z nas ma swoją moc, swoją mocną stronę, dzięki której staje się kimś wyjątkowym. Odkrywanie mocnych stron jest szczególnie ważne na początkowym etapie kształcenia. W tym czasie nauczyciel ma największą szansę na rozbudzenie i utrzymanie u uczniów naturalnej ciekawości świata. Świadome swoich mocnych stron dziecko chętniej podejmuje nowe wyzwania i lepiej radzi sobie z ewentualnymi niepowodzeniami. 

Z tą myślą OPERON rusza do szkół w całej Polsce, zapraszając nauczycieli i uczniów do wzięcia udziału w kampanii społecznej „Mamy mocne strony – razem możemy więcej”, której celem jest pokazanie, że każdy jest wyjątkowy i każdy ma swoją mocną stronę. Bohaterem kampanii jest znany i ceniony zarówno przez uczniów, jak i nauczycieli Bratek, wielki przyjaciel dzieci. 
Każde dziecko ma swój unikatowy talent, którym może oczarować innych. Trzeba mu w tym tylko trochę pomóc – tłumaczy Urszula Matlak, nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej, pomysłodawczyni kampanii. Celem kampanii jest również przekazanie nauczycielom profesjonalnych narzędzi, dzięki którym odkryją mocne strony swoich uczniów. Akcja ma na celu na nowo pomóc odkryć radość płynącą z czasu spędzanego z rówieśnikami na wspólnych zabawach, wspólnym tworzeniu. Dzieci przekonują się też, jak ważna jest praca zespołowa i jak bardzo może ona ułatwić życie. Kampania pokazuje, że zarówno z radościami, jak i kłopotami nie jesteśmy sami, zawsze znajdzie się ktoś, kto może nas wesprzeć. Wydawnictwo chce w ten sposób pomóc nauczycielom w realizacji ich zadań wychowawczych – budowania samooceny na podstawie mocnych stron dziecka, a także więzi między rówieśnikami oraz umiejętności współpracy.
Wszyscy mamy mocne strony! Wystarczy tylko je odkryć i wykorzystać. 
Szczegółowe informacje na temat kampanii społecznej „Mamy mocne strony – razem możemy więcej” znajdziecie na mamymocnestrony.operon.pl

Nietypowy maj

Nietypowy maj


Nietypowe święta to takie, których próżno szukać w oficjalnych kalendarzach. Często są to wydarzenia, które nie znalazły miejsca wśród tych powszechnie znanych, ponieważ uznawane są za błahe. Jednak wśród tych wszystkich nietypowych świąt oprócz wydarzeń kuriozalnych i zabawnych są wydarzenia warte uwagi.

Praktycznie każdego dnia mamy okazję do obchodzenia wyjątkowego święta a bywa, że w ciągu jednego dnia jest ich nawet kilka. Dotyczą one zwierząt, państw, żywności, zawodów, dzieci, ubrań i można tak wymieniać i wymieniać.

Nietypowe święta mogą być inspiracją dla osób, które pracują z dziećmi i młodzieżą, dlatego też stworzyłam grafikę, która może być dla Was inspiracją. W maju jest wiele nietypowych świąt, lecz wybrałam te, które według mnie są najciekawsze i można wykorzystać w pracy z dziećmi.   


Różowa Wieża - karty edukacyjne

Różowa Wieża - karty edukacyjne

Czy znasz karty edukacyjne Różowa Wieża? Możliwe, że jeszcze nie. Jednak kiedy się z nimi zapoznasz zapragniesz je mieć - niezależnie od tego czy jesteś nauczycielem, rodzicem, opiekunem czy wychowawcą. Dlaczego? To pomoc dydaktyczna, którą możesz wykorzystać na wiele sposobów i co ważne w różnych grupach wiekowych.

Zanim się rozpędzę wypada zacząć od początku. Karty zostały stworzone zgodnie z założeniami metody Marii Montessori ułatwiają naukę na bazie lekcji trójstopniowej. Lekcja trójstopniowa? Pojawiła się myśl "Jednak nie dla mnie, bo z metodą Montessori nie mam nic wspólnego"? - nie uciekaj, przeczytaj dalszy ciąg. Jeśli jesteś rodzicem niezwiązanym z pedagogiką, to z lekcji trójstopniowej zapewne korzystasz podświadomie. Co obejmuje lekcja trójstopniowa? W skrócie:

Pierwszy stopień dotyczy skojarzenia konkretu z nazwą, rodzic czy nauczyciel formułuje dokładne pojęcie. 
Drugi stopień to faza ćwiczeń i powtórzeń. Nauczyciel/rodzic wymienia nazwę, a dziecko rozpoznaje odpowiadający jej przedmiot. 
Trzeci stopień to etap, gdy dziecko nazywa przedmiot. Nauczyciel/rodzic pokazuje przedmiot i prosi, aby uczeń go nazwał.
Wielu z nas stosuje lekcję trójstopniową w codziennym życiu nawet o tym nie wiedząc. Teraz, gdy wiesz na czym polega idea i intuicyjnie korzystasz z lekcji trójstopniowej możesz zapoznać się z ofertą kart. Różowa Wieża obecnie oferuje trzy zestawy, ale to dopiero początek a zakres tematyczny ma być poszerzony. Dostępne są karty obejmujące: 
  • warzywa,
  • budowę fasoli, 
  • rozwój fasoli.  

W każdym zestawie znajdują się instrukcja, karty przedstawiające grafikę z podpisem oraz karty przedstawiające grafikę bez podpisu plus osobne podpisy.  


WARZYWA


Zestaw idealny dla dzieci już od 18 miesiąca życia. Obejmuje 20 dużych kart z warzywami, które przedstawiają 10 warzyw m.in. jest to pomidor, por, seler, ziemniak, czyli warzywa ogólnodostępne i bliskie dzieciom. 


BUDOWA FASOLI 


Zakładanie hodowli fasoli to stały punkt w edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej a karty stanowią jej idealne dopełnienie.  


ROZWÓJ FASOLI


Zestaw odróżniający się od pozostałych dwóch. Pierwsza karta przedstawia kolorową grafikę dojrzałej fasoli, ale kolejne są czarno-biało-czerwone. Na każdej z kart kolorem czerwonym zaznaczony został wyszczególniony wybrany element rośliny. 

Jestem zauroczona kartami, dlaczego? Jakość wykonana odgrywa kluczową rolę - karty są sztywne, solidnie wykonane, więc nie wymagają laminowania i zapewne posłużą na lata. Każda z kart ma 14 cm x 14 cm, więc są stosunkowo duże, ale łatwo się nimi manipuluje. Zaokrąglone rogi zostały stworzone z myślą o najmłodszych użytkownikach. Dziecko nie jest rozpraszane ilością kolorów a grafika jest realistyczna. Można wykorzystywać je w domu, w żłobku, edukacji przedszkolnej, oraz szkolnej. 

Więcej szczegółów i wątpliwości możecie rozwiać odwiedzając fanpage Różowa Wieża
List pediatry

List pediatry



Hiszpański pediatra wywiesił na drzwiach swego gabinetu list, który poruszył serca wielu rodziców i podbił media społecznościowe.

Co nie jest najlepsze?

Najlepszą rzeczą nie jest karmienie piersią.
Najlepszą rzeczą nie jest również karmienie butelką.
Najlepszą rzeczą nie jest to, że nosisz swoje dziecko.
Najlepszym rozwiązaniem nie jest to, by odkładać  je do łóżeczka w jakiś określony sposób.
Najlepszą rzeczą nie jest to, aby odkładać go do łóżeczka w inny sposób.
Najlepszą rzeczą nie jest to, by przykrywać je zawsze tak samo.
Najlepszą rzeczą nie jest to, by robić to inaczej.
Najlepszą rzeczą nie jest to, że ubierasz je w taki właśnie sposób.
Najlepszą rzeczą jest to, że ubierasz je inaczej.
Najlepszą rzeczą nie jest to, że rozdrabniasz mu jedzenie.
Najlepszą rzeczą nie jest to, że podajesz mu do jedzenia małe kawałki.
Najlepszą rzeczą nie jest to, co mówi twoja mama.
Najlepszą rzeczą nie jest to, co mówi twoja znajoma.
Najlepszą rzeczą nie jest zostawienie twojego dziecka z opiekunką.
Najlepszą rzeczą nie jest zapisanie go do przedszkola czy zostawienie z dziadkami.
Najlepszą rzeczą nie jest to, aby  trzymać się jednego stylu wychowawczego.
Najlepszym rozwiązaniem nie jest to, aby stosować inny styl rodzicielstwa.



Co jest najlepsze? 
Najlepszą rzeczą jest to, co sprawia, że ty ​​czujesz się dobrze.
Najlepszą rzeczą jest to, co twój instynkt mówi ci, że jest lepiej zrobić.
Najlepszą rzeczą jest to, co sprawia, że czujesz, że jesteś w porządku.
Najlepszą rzeczą jest to, co pozwala ci być szczęśliwym ze swoją rodziną.


Kaszolina - domowa masa plastyczna

Kaszolina - domowa masa plastyczna



Większość dzieci wręcz uwielbia wszelkiego rodzaju masy plastyczne i bardzo dobrze, bo to właśnie dzięki nim rozwijane są zdolności manualne oraz pobudzana jest wyobraźnia. Na rynku nie brakuje różnego rodzaju mas plastycznych, lecz można je też przygotować samemu. Ktoś zapyta, ale po co?Już podczas produkcji dziecko ćwiczy małą motorykę i co ważne domowe masy plastyczne mają to do siebie, że są tańsze a przy użyciu odpowiednich składników są również bezpieczne. Skoro wśród powszechnie znanych mas mamy ciastolinę, to dziś pora na coś nowego o czym pewnie jeszcze nie słyszeliście a mianowicie pora na debiut kaszoliny.      

Przygotuj: 
  • kaszę manną, 
  • ciepłą wodę, 
  • miskę. 

Kasza manna połączona z ciepłą wodą da nam kaszolinę. Zdziwieni? Wystarczy zrobić zakupy za 2 złote i sprawić dziecku ogromną radość. Proporcje? Kasza manna - 400 gram i ciepła woda - 150 ml. Choć zamiast bawić się w odważanie możecie masę przygotować na oko. Kaszę wystarczy zalać ciepłą wodą, zagnieść i ewentualnie zbilansować dodatkową wodą lub kaszą. 


Przy zagniataniu ciasto powinno odchodzić od ręki. Naturalną wersję można wzbogacić barwnikiem spożywczym lub przyprawami np. kurkumą. Chcecie by kaszolina nabrała koloru? Rozpuść barwnik w wodzie, zalej kaszę i zagnieć masę.



Muppet ze spektrum autyzmu

Muppet ze spektrum autyzmu

Ulica Sezamkowa to kultowa bajka, która bawi i uczy dzieci niemal na całym świecie od blisko 50 lat. Nie ma osoby, która nie słyszałaby o Elmo czy też Ciasteczkowym Potworze. W 2016 roku stworzono postać Zari – afgańskiej dziewczynki z kolorowymi włosami i piękną chustą na głowie. Rok wcześniej na warsztatach i w książkach cyfrowych o nazwie "Sesame Street and Autism: See Amazing in All Children", które miały na celu pokazanie charakterystycznych cech dla osób z autyzmem pojawiła się czteroletnia dziewczynka o imieniu Julia. Ze względu na pozytywne przyjęcie, twórcy programu postanowili ją włączyć do telewizyjnego show. Jej obecność ma przybliżyć temat autyzmu, nauczyć dzieci tolerancji i pokazać, że nie wszyscy są tacy sami. Stacey Gordon jest lalkarką wcielającą się w postać Julii i co istotne sama jest mamą dziecka ze spektrum autyzmu. Dla niej wprowadzenie do serii postaci Julii jest bardzo ważne i jak podkreśla "gdyby koledzy mojego syna dzięki telewizyjnej bajce mogli oswoić się z jego zachowaniami, które obserwowali w klasie, może by się ich nie bali". 


W pierwszym odcinku Julia zignorowała Wielkiego Ptaka a ten zmartwiony jej zachowaniem został uspokojony przez muppety, które wyjaśniły mu, że Julia pewne rzeczy robi po prostu inaczej niż wszyscy. Dziewczynka ma swoje przyzwyczajenia i tak np. nie rozstaje się z ulubioną maskotką a podczas zabawy cieszy i podskakuje.




Mamo, tato!

Mamo, tato!

Nawet jeśli tego listu nie napisało żadne dziecko, to ktoś w kilku prostych zdania ujął ważny problem współczesnej rodziny. 


Mamo, tato!
Nie zabierajcie mi dzieciństwa.
Woda to nie jedyny napój na świecie.
Od kawałka czekolady nie będę otyły.
Nie potrzebuje bezglutenowej diety, bez wskazania.
Ten katalogowy pokoik wcale nie jest fajny.
Chińska lalka bez atestów jest nawet lepsza niż ta za połowę twojej wypłaty.
Od błota i kurzu jeszcze nikt nie umarł. Nie chce wyglądać jak księżniczka/książę na spacerze.
Chce pozdzierać kolana i potargać spodnie.
Patyk z ulicy to nie siedlisko bakterii, tylko mój miecz.
Moje ulubione bajki wcale nie demoralizuja.
Nie chce nowego smartfona - chce zagrać z Tobą w piłkę.
W tej czapce i kurtce na prawdę mi gorąco
Pizza w niedziele zamiast rosołu to nie koniec świata!
Mamo, tato!
Przypomnij sobie swoje dzieciństwo
Powiedz na głos o twoich wspomnieniach
Chleb z cukrem? Baza na drzewie? Owoce prosto z krzaka? Kąpiel błotna?
Mamo, tato! To niesamowite. Ja takich wspomnień nie mam.
To nie my dzieci jesteśmy inne, mniej poradne.
To Ty Mamo, Tato! takiego ze mnie robisz.
Zaufaj i pozwól być mi dzieckiem.
Teraz, nie jutro.
Jutro już będę dorosły.
Copyright © 2016 pedagogpisze.pl , Blogger