Terapia ręki w praktyce



Kiedyś spotkałam się z opinią, że terapia ręki to kwestia mody. Absolutnie nie zgodzę się z takim stwierdzeniem i każda osoba, która pracuje z dziećmi doskonale widzi jak z każdym rokiem wzrasta odsetek dzieci, które mają problemy z samoobsługą, rysowaniem, kolorowaniem, wycinaniem itd. Styl życia polskich rodzin tylko pogłębia problemy z jakimi borykają się dzieci, więc warto sięgnąć po książkę autorstwa Anety Giczewskiej, Wioletty Bartkiewicz i uzupełnić swoją wiedzę. Właśnie za sprawą autorek tematyka przedstawiona jest w sposób holistyczny, ponieważ wykorzystują swoją wiedzę m.in z zakresu fizjoterapii, pedagogiki specjalnej, SI, psychologii i przede wszystkim wieloletnie doświadczenie zdobyte w pracy z dziećmi. Warto zaznaczyć, że autorki są instruktorami Programu Terapii Ręki i prowadzą szkolenia m.in. w aCentrum.  

Początkowe tematy dotyczą wprowadzanie w tematykę i możemy przeczytać m.in. o wskazaniach do terapii ręki, anatomii kończyny górnej, ICF, przygotowaniu ręki do funkcji w pierwszym roku życia. I to co mnie bardzo ucieszyło to fakt, że ta trudna tematyka nie jest przedstawiona w sposób przytłaczający. Wszystkie informacje są jasne i klarowne, dodatkowo wzbogacone są obrazkami, schematami, ponadto wyszczególnione są ważne treści, co w znacznym stopniu ułatwia przyswojenie informacji. Moim zdaniem jest to lektura obowiązkowa dla nauczycieli wychowania przedszkolnego, edukacji wczesnoszkolnej, pedagogów oraz terapeutów, ale i z pełną odpowiedzialnością mogę napisać, że również dla opiekunów pracujących w żłobku i rodziców, których dzieci borykają się z trudnościami w zakresie małej motoryki. Gdybym miała zaznaczać wartościowe treści, to cała książka byłaby kolorowa, więc przytoczę bardzo ważne fragmenty, które utkwiły w mojej głowie i które warto przytoczyć rodzicom podopiecznych: 

"Musimy pamiętać, że rozwój dziecka to proces i wszystkie nowe funkcje budują się zawsze na bazie wcześniejszych doświadczeń. Dlatego też umiejętność pisania nie pojawia się NAGLE
i niespodziewanie w wieku 6 czy 7 lat, tylko jest funkcją, do której dziecko przygotowuje się już od chwili urodzenia, stopniowo zdobywając nowe doświadczenia sensoryczne i motoryczne, tak aby
w pewnym wieku chwycić wreszcie ołówek w prawidłowy sposób i rozpocząć swoją przygodę
z pisaniem".

"Dziecko nie jest w stanie nauczyć się ruchu, jeśli nie jest w stanie tego ruchu poczuć. Tu nie ma drogi na skróty." 

W książce opisany jest cały Program Terapii Ręki PRT™, można zapoznać się z jego założeniami, celami terapii i schematem zajęć prowadzonych wg PRT™. Zagadnień jest mnóstwo, ale temat jest bardzo złożony, więc wymaga przekazania rzetelnych informacji. Specjalistyczne słownictwo związane z terapią zostało w prosty sposób wytłumaczone i dodatkowo wyszczególnione poprzez kolorową ramkę lub pogrubienie. Jestem wzrokowcem, więc dla mnie kolorowe ramki, obrazki, schematy czy tabelki są ogromnym ułatwieniem w przyswajaniu treści. Podane przykłady przedstawione są w czytelny sposób, łatwo można do nich powrócić. Etapy chwytu, rysowanie, kolorowanie, modelowanie, wycinanie, pisanie to tylko niektóre z poruszanych tematów. Jednak to też treści, które niby były poruszane na studiach, więc cieszę się że mogłam odświeżyć wiedzę i przy okazji przyswoić nowe treści o których nie miałam pojęcia. Sięgając po książkę mam nadzieję, że dowiem się czegoś nowego, że znajdę gotowe rozwiązania, ale i inspiracje i właśnie taka jest książka "Terapia ręki w praktyce". Nie jest to sucha teoria, a praktyczne treści wraz z wskazówkami, zwróceniem uwagi na trudności oraz sposoby ich rozwiązywania i wspierania, a nawet i przykładowe scenariusze. Na szczególną uwagę zasługuje rozdział dotyczący diagnozy i jej roli, ponadto w książce zawarty jest kwestionariusz wywiadu z rodzicami oraz arkusz obserwacji PRT™.   

Przyznam, że książkę kupiłam pod wpływem impulsu. Rzadko daję się skusić reklamie w social mediach, ale w tym przypadku opis i okładka wołała "kup mnie". Kupiłam i nie żałuję, wręcz przeciwnie! To jedna z lepszych książek, jakie miałam okazję ostatnio przeczytać. Powinna być w biblioteczce każdego nauczyciela (i nie tylko). Treść jest najważniejsza, ale nie mogę przejść obojętnie obok wydania. Twarda okładka, która wpływa na trwałość książki, dbałość o najmniejsze szczegóły, bogata oprawa graficzna, która stanowi dodatek do treści, to kolejne atuty publikacji. W zakładce "Zobacz książkę" na stronie terapiareki.pl można zobaczyć kilka przykładowych stron. 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 pedagogpisze.pl , Blogger