Minionki

Od kilku dni w internecie można znaleźć zażarte dyskusje i wiele głosów krytyki o najnowszym filmie animowanym. Miałam okazję być na filmie "Minionki" w dniu premiery i zdecydowanie  jest to najsłabsza część. W kinie byłam z 4-latką, 6-latkiem i 10-latką. Cała trójka wytrzymała seans i nikt z nich nie pytał, kiedy koniec. Wśród głosów krytyki pojawiają się te mówiące, że ludzie po kilkunastu minutach opuszczali seans. Myślę, że nie warto uogólniać i tak ja znów mogę powiedzieć, że na sali było bardzo dużo dzieci i nikt nie opuścił sali przed końcem seansu. Były momentu śmiechu ze strony dzieci, ale bardzo rzadko (gro dzieci nie zrozumiało niektórych podtekstów, do tego rozmowy Minionków prowadzone m.in. w języku hiszpańskich były dla nich dużą przeszkodą).

Dla mnie bajka jest słaba m.in. ze względu na brak jasnego i czytelnego dla dziecka morału, nudne momenty, małą dawkę humoru. Pojawiły się również, głosy, że film powinien być od 12 roku życiu, ale moim zdaniem jest to uwaga na wyrost  osób, które nie zapoznały się wcześniej np. ze zwiastunem. Wystarczy przeczytać opis czy też zobaczyć trailer, żeby domyślić się, że zło w tej bajce króluje a Minionki są pełne czarnego humoru, podtekstów oraz sarkazmu. Choć oczywiście uważam, że pewne sceny powinny wyglądać inaczej. Wiele osób uważa, że w tej bajce zbyt mocno widoczna jest przemoc. Fakt Minionki walczą, ścigają się i używają różnej broni i różnych sposobów na osiągnięcie swojego celu, ale jeżeli mowa o przemocy, to więcej jest jej w bajce Tom&Jerry.

Rozmawiałam z dziećmi po wyjściu z kina i cała trójka opowiadała tylko o śmiesznych elementach, nikt z nich nie skupił się np. na spadającym żyrandolu, który przygniótł Scarlett O'Haracz.

O ile dzieci poniżej 12 roku życia w niektórych momentach się śmiały, to wśród nastolatków królowała nuda. Postanowiłam napisać tych kilka słów, bo mam wrażenie, że film zbyt mocno został skrytykowany. Czy warto wybrać się do kina na Minionki? Film oceniam na 3. Dzieci powiedziały, że "fajny, ale są zdecydowanie lepsze bajki" i z tym się całkowicie zgadzam. Warto wybrać się na coś innego a nowości filmowych dla dzieci nie brakuje. 

Jednak na pocieszenie mam dla Was małe DIY.
Co będzie potrzebne?
- niebieski papier samoprzylepny, 
- oczy/oko (wszystko zależy od tego jakiego Minionka stworzysz)
- marker,
- żółte opakowanie z Kinder Niespodzianki.

Pamiętajcie, że oczy można przygotować samemu wykorzystując opakowania po tabletkach klik.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 pedagogpisze.pl , Blogger